Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękno. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 czerwca 2014

Moja gwiazda


Wszystko jest takie piękne tego można już rzec lata.
Ale tą perspektywę psują komary.
Przez nie zostaję pozbawiona wylegiwania nocą na trawie i oglądania gwiazd, bo te małe gady zjadłyby mnie żywcem.

Dziwi mnie fakt, że ze znajomymi ze szkoły, z klasy o niczym innym nie pogadasz jak o szkole -_-
A mówią mi, że ja jestem noł lajfem.
Ale te rozmowy są na tyle irytujące, że dostaje skrętów kiszek jak słyszę "Chyba mi braknie jednej 5 do paska" Ludzie czy jak ten pasek będzie to będziecie bardziej szczęśliwsi? Bardziej zajebiści? Kredek nie macie? Malować nie umiecie? No ale jak widać, jaranie się papierkiem gówno znaczącym to element tego wyścigu szczurów, o którym wspominałam, że udziału nie biorę.

Po wielu przepłakanych nocach nareszcie przyszedł czas stabilizacji.
Chyba.
Tak sądzę.
Chcę tak sądzić.

Gdzie teraz jesteś,
Gdy potrzebuję cię najbardziej?
Dlaczego nie weźmiesz mnie za rękę?

Potrzebuję Cię, byś i Ty mnie potrzebował.
Nie dostrzegasz mnie
Nie jestem cała, kiedy nie jesteś ze mną.
Moje serce jest w połowie puste.
Chcę, żebyś był tu ze mną.
Prowadź mnie, trzymaj i kochaj mnie teraz.

Dlaczego jesteśmy tak daleko od siebie?
Czuję się tak bardzo samotna.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Samotny mimo tłumu

Tak wiele rozumiem, choć tak mało wiem...
Życie.
Rzeczywistość już nie dziwi wcale mnie.
Ciągle te myśli, że co by było gdyby...
A naprawdę rzeczywistość jest taka, że ja piszę teraz te głupoty, wy to czytacie, a ktoś umiera.
Umiera na chorobę, z głodu czy wojny.
I sobie siedzimy tak spokojnie, ja i Ty.
Więc nie mamy źle, czemu nie potrafimy tego docenić? Tylko wiecznie narzekać?
Wiecznie krążyć po tym, że jest nam źle i niewygodnie, szukać ciągłych wygód.
Irytuje mnie to. Naprawdę.
Czy tak trudno jest wam docenić to, że jesteście zdrowi nie musicie brać dzień w dzień leków, nie wiedząc czy jutra dożyjecie. Tylko w tak piękną pogodę, zastanawiać się czy ktoś po mnie przyjechał, bo mam 500m do domu. Czy narzekać, że z matury masz 96 a nie 98%...
Zacznijcie doceniać to co macie póki nie jest na to za późno, bo kiedyś pięknego słonecznego dnia, bądź też zimowego i mroźnego obudzicie się i to już będzie za późno, za późno na docenienie tego co było.
Może i nie dojdę nigdzie na wysokie stanowisko jak Ty, bo już zostałam w tym wyścigu szczurów gdzieś z tyłu.
Ważne jest dla mnie nie to co będę robić, ale to jakim człowiekiem będę i jaką opinię o sobie pozostawię.




Tak sobie myślę, że macie racje, Ci którzy sądzicie, że ten blog jest jakiś schizowy.
No to tak jak cała ja. Ciężki przypadek. Przypadek człowieka, który żyje niewątpliwie w swoim świecie, w swoich poglądach na rzeczywistość.

czwartek, 27 marca 2014




Bardzo miłe popołudnie ze znajomym, tak patrzeć sobie na łabędzie, milczeć.

Basen taki męczący. Już nie ta kondycja, siły nie te.
Co będzie dalej? Nie wiem. Oj smutno mi Psorze.

Tyle wątpliwości tyle niewiadomych, co dalej. Co to będzie. Muszę podjąć jakieś kroki, zacząć się mobilizować, zacząć działać.